|
|
HISTORIA
OKRES DWUDZIESTOLECIA MIĘDZYWOJENNEGO I DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ
5 grudnia 1924 roku członkowie założyciele: gen. bryg, dr Czesław Majewski, kpt. Czesław Mańkowski, kpt. Józef Turczyński, por. Stanisław Cichoński. lekarz weterynarii Karol Cehak. adwokat dr Józef Palch - powołują do życia Przemyski Klub Łowiecki. Opracowują statut klubu, który 7 marca 1925 roku reskryptem Prezydium Województwa we Lwowie zostaje zatwierdzony.
Zgodnie ze statutem najważniejszym celem klubu było pielęgnowanie łowiectwa jako jednej z gałęzi gospodarstwa krajowego poprzez popieranie hodowli zwierzyny łownej i czuwanie nad przestrzeganiem ustawy łowieckiej.
Klub spełnia te zadania na wydzierżawionych terenach przez hodowlę zwierząt łownych, urządzanie racjonalnie prowadzonych polowań i utrzymywanie zaprzysiężonej straży dla ochrony zwierząt łownych przed kłusownikami i szkodnikami.
Członkowie założycieli opracowali również Regulamin Przemyskiego Klubu Łowieckiego, który został zatwierdzony przez Walne Zgromadzenie Członków i na wniosek kpt. Władysława Kobylańskiego wraz ze statutem wydrukowany.
W okresie międzywojennym Przemyski Klub Łowiecki na dzierżawionych terenach prowadzi racjonalną gospodarkę łowiecką, zajmuje się ochroną łowisk, zwalczane są przypadki kłusownictwa, intensywnie jest prowadzony odstrzał drapieżników skrzydlatych i czworonożnych. Kultywowane są jednocześnie dobre obyczaje łowieckie, organizowane są wspólne polowania hubertowskie z uroczystym pokotem i spotkaniami towarzyskimi, coroczne zawody strzeleckie, rauty i bale myśliwskie. Klub posiada własne legitymacje członkowskie, które co roku są prolongowane po opłaceniu stosownej składki.
Prowadzona jest także ożywiona działalność w zakresie popularyzacji łowiectwa, na łamach prasy, inicjatorem i realizatorem tych przedsięwzięć jest właśnie kpt. Władysław Kobylański. późniejszy redaktor "Łowca Polskiego".
Dzierżawienie terenów łowieckich odbywa się na zasadzie umów dzierżawnych zawartych pomiędzy właścicielem lub dzierżawcą polowania na określone obwody z reguły obejmują teren wsi. Dominującymi gatunkami, podlegającymi polowaniu na dzierżawionych terenach jest zając i kuropatwa, sporadycznie sarna i dzik.
W skład klubu wchodzą oficerowie z poszczególnych formacji wojskowych Okręgu Korpusu X, komendy garnizonu, pułku piechoty Strzelców Lwowskich, pułku Strzelców Podhalańskich, pułku artylerii ciężkiej, batalionu saperów i innych jednostek, oraz reprezentacji socjety przemyskiej.
Z grona szczególnie znanych postaci, których lista jest bardzo długa, na przełomie 15-tu lat działalności w okresie międzywojennym do klubu należeli gen. Mieczysław Boruta Spiechowicz, jego nazwisko nosi jedna z przemyskich ulic oraz 21 Brygada Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie, gen. Tadeusz Klimecki adiutant Władysława Sikorskiego premiera Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźctwie, a następnie szef Sztabu Wojska Polskiego, płk. Roman Maksymowicz członek Wydziału Klubu, pełniący funkcję łowczego do wybuchu wojny i po wojnie, kpt. Władysław Kobyliński następnie pułkownik, redaktor, "Łowca Polskiego" w okresie powojennym, Jan Zawirski legionista, zasłużony w walkach o polskość Przemyśla.
W chwili wybuchu wojny, członkowie klubu zaprzestają swoją działalność statutową i stają w pierwszych szeregach obrońców Ojczyzny. Wojna i obrona niepodległości pochłania wiele ofiar. Członkowie klubu giną w działaniach wojennych w oflagach i obozach, "na ziemi nieludzkiej", na morzach i piaskach pustyni.
W katastrofie lotniczej nad Gibraltarem ginie wraz z premierem rządu polskiego na uchodźctwie gen Tadeusz Klimecki szef Sztabu Wojska Polskiego.
Pomimo pobytu w obozach jenieckich, niektórzy członkowie klubu nie zaprzestali działalności łowieckiej. Płk dyp. Władysław Rozwadowski założył ideowe koło łowieckie w oflagu IIB.
Kpt Władysław Kobylański działał w oflagu w Woldenbergu i Dorsten, gdzie prowadził odczyty na temat wszystkich zagadnień związanych z łowiectwem: jak biologia zwierząt łownych, kynologia, prawodawstwo łowieckie, historia łowiectwa i jego wartości kulturotwórcze. Uroczyście obchodzono dzień świętego Huberta organizując wieczornice i wystawy.
PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ
Rok 1944 i zakończenie wojny z okupantem, dla Przemyśla i okolic nie stanowiło faktycznego zakończenia działań zbrojnych. Tu nadal giną ludzie, gehennę przechodzą mieszkańcy podprzemyskich wiosek. Ten okres jeszcze trwa do 1948 roku.
Podwójna wrześniowa agresja na Polskę, walki na frontach II-giej wojny światowej, zbrodnie na narodzie polskim dokonane na wschodzie i na zachodzie tak dalece zdziesiątkowały członków klubu, że w 1944 roku w Przemyślu znalazło się zaledwie dwóch członków: Roman Maksymowicz i Stanisław Zawirski. Oni to nawiązują kontakt z Władysławem Kobylańskim, który wrócił do Warszawy i doktorem Romanem Krejcarkim, zamieszkałym w Londynie. Uzyskują od nich pisemne pozwolenie na reaktywowanie klubu zgodnie z wymogami obowiązującego statutu. Stąd dopiero 10 sierpnia 1949 roku działalność klubu zostaje wznowiona. Statut zostaje podpisany przez 15 kolegów w kolejności: Romana Maksymowicza, Teodora Gregę, Stanisława Ślusarczyka, Stefana Michałeczko, Adama Urbańskiego, Mieczysława Pydo, Jana Sosieńko, Michała Rodzenia, Jana Chomę, Kazimierza Muzyczaka, Antoniego Leśniewskiego, Adama Chudzikiewicza, Jana Kamińskiego, Stanisława Zawirskiego, Daniela Pieskiego. Zostaje on zatwierdzony przez Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie i decyzją wydaną dnia 15 lutego 1952 roku klub zostaje wpisany do rejestru stowarzyszeń i związków pod nr 119 jako Klub Łowiecki "PONOWA" w Przemyślu.
Gospodarka łowiecka i wykonywanie polowania odbywa się na zasadach zawartych w rozporządzeniu Prezydenta RP z dnia 3 grudnia 1927 roku o prawie łowieckim i taki stan funkcjonuje do 1952 r., kiedy to na podstawie przyjętego dekretu prawo łowieckie dokonano pierwszego podziału kraju na obwody łowieckie. Pierwsze obwody łowieckie klub zaczyna dzierżawić od 1952 roku są to obwódy nr 151, 152, 153, 149.
W obwodach na terenach polnych gospodarka łowiecka w całości spoczywała na członkach, na terenach leśnych wchodzących w skład obwodu, hodowla i ochrona prowadzona jest przez właściwe nadleśnictwa. Stan ten trwa do roku 1958, kiedy to następuje sukcesywne przekazywanie tych czynności dzierżawcom. Klub przyjmuje jako jeden z pierwszych gospodarowanie łowiskami leśnymi. W łowiskach dominuje zwierzyna drobna na terenach leśnych: dzik, odradza się populacja sarny. Jej wzrost jest ograniczony przez dużą ilość drapieżników. Dominującą rolę odgrywał przede wszystkim ryś, który występował wtedy w znacznej ilości oraz wilk i lis. Wysoki jest stan dzika a polowania na tego zwierza dostarczają niezapomianych wrażeń. Z tego okresu pochodzą medalowe oręża dzików zdobne przez Zbigniewa Harmaka, Jana Chomę, Bolesława Kołcza, Stefana Urbana i innych. Klub umacnia się organizacyjnie, kultywuje tradycje i obyczaje łowieckie, jego członkowie pełnią ważne funkcje w strukturach władzy i PZŁ. To właśnie Romanowi Maksymowieczowi i Stanisławowi Zawirskiemu na przełomie lat 1944/1945 powierzono funkcje łowczego i sekretarza w Powiatowej Radzie Łowieckiej w Przemyślu. Z ich inicjatywy powstają kolejne koła łowieckie na terenie ówczesnego powiatu przemyskiego.
Szereg zasadniczych zmian w prawie łowieckim wprowadza ustawa z dnia 17-tego czerwca 1952 roku "O hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim".
Zmiany w przepisach prawa nie pozostają bez wpływu na funkcjonowanie koła, które nabywa osobowość prawną i jest zobowiązane do prowadzenia racjonalnej gospodarki łowieckiej na podstawie corocznie opracowywanych planów łowieckich. Dynamicznie rozwija się populacja zwierzyny drobnej i grubej w tym płowej. W części leśnej obwodów znajduje swoją ostoję jeleń a pierwszy byk zostaje zastrzelony w roku 1962 w uroczysku Hołubla przez Z. Patalasa późniejszego dyrektora Instytutu Badawczego Leśnictwa w Warszawie. Kolejne byki strzelają Adam Chudzikiewicz i Zdzisław Zawirski. Prowadzona intensywna ochrona łowisk, eliminowanie drapieżników i szkodników przynosi pozytywne efekty. Z tego okresu pochodzą medalowe trofea wilków i rysi odstrzelonych przez kolegów: Mariana Domaradzkiego, który strzelił pierwszego i ostatniego rysia w klubie, Bolesława Kołcza, Antoniego Popławskiego Zdzisława Zawirskiego, Tadeusza Siwieckiego, Mieczysława Głaza, Kazimierza Martowicza. Janusza Kołcza, Zbigniewa Petryszaka, Bolesława Zöllnera i później Andrzeja Freya.
Dobre warunki bytowania zwierzyny w środowisku polnym i leśnym stwarzają możliwości rozwoju ekotypu sarny o doskonałych wartościach trofealnych. To z naszych łowisk pochodzą słynne parostki z Nienadowej będące przez kilkadziesiąt lat rekordem Polski i Świata. Kilku naszych kolegów posiada złotomedalowe trofea tego gatunku należą do nich: Aleksander Szajna, Tadeusz Siwiecki, Henryk Karnas, Józef Choma, Tadeusz Hrycewicz, Antoni Sokołowski, Jan Malinowski.
KOŁO DZISIAJ
W ciągu 80 lat istnienia Przemyskiego Klubu Łowieckiego "PONOWA" w okresie powojennym o jego sukcesach trwałości organizacyjnej, osiągnięciach w pracy na rzecz rozwoju gospodarki łowieckiej, utrwalaniu chlubnych tradycji myśliwskich decydowali nasi członkowie, wśród nich szczególnie wyróżnili się: Adam Chudzikiewicz wieloletni przewodniczący PPRN w Przemyślu, prezes i łowczy, mecenas Bronisław Rogalski odznaczony "Złomem" wieloletni prezes i prezes honorowy, przedwcześnie zmarły Marian Domaradzki dyrektor ZPP w Przemyślu prezes klubu, płk. lekarz medycyny Leszek Bartkiewicz przewodniczący zarządu. Współcześnie duże zasługi w pracy na rzecz klubu włożyli wieloletni łowczowie Zdzisław Zawirski i Henryk Karnas, Ryszard Lach, wieloletni przewodniczący Komisji Rewizyjnej.
Wielu naszych członków pełniło znaczące funkcje we władzach krajowych i wojewódzkich Polskiego Związku Łowieckiego, wśród nich byli: Henryk Karnas przewodniczący Rady Wojewódzkiej i Okręgowej PZŁ w Przemyślu. Adam Chudzikiewicz, Bronisław Rogalski, Zdzisław Zawirski, Franciszek Łucko, Franciszek Krzywda - rzecznicy dyscyplinami PZŁ w Rzeszowie i w Przemyślu. Kazimierz Martowicz, Bolesław Zöllner - członkowie władz wojewódzkich i okręgowych PZŁ w Przemyślu.
Przemyski Klub Łowiecki "PONOWA" jest także kołem rodzinnym, już piąte pokolenie Zawirskich, trzecie Korpali, Soboli realizuje swoje zainteresowania łowieckie. Klub propaguje i rozwija strzelectwo myśliwskie, czterech członków posiada klasę mistrzowską, w tym dwóch systematycznie uczestniczy w rozgrywkach "Ligi strzeleckiej", trzech członków posiada klasę powszechną. Nasza obecność jest także zauważana w środowisku, posiadamy dobre stosunki z rolnikami i mieszkańcami naszych łowisk, podejmujemy lokalne inicjatywy, sponsorujemy działalność szkół, prowadzimy edukację przyrodniczą i ekologiczną.
Współczesny okres działalności klubu to dzierżawa trzech obwodów łowieckich PR 49, 53 i 54 o łącznej powierzchni 20 500 ha, w tym 4 480 ha lasów. Na tych terenach realizuje swoje zainteresowania 76 członków i 2 kandydatów. Posiadamy znaczne osiągnięcia w gospodarce łowieckiej, ogółem zagospodarowujemy 11,00 ha poletek i 1.5 ha poletek ogryzkowych. Nasze obwody wyposażone są w 5 piwnic, 3 magazyno - paśniki, 51 paśników. 157 lizawek solnych, 97 ambon. Posiadamy także l wolierę do odchowu bażantów. Wykładamy w sezonie łącznie karmy: objętościowej suchej 2,9 t, objętościowej soczystej 31 t, treściwej 16,5 t, soli lizawkowej 1,2 t. Corocznie wypuszczamy 300 szt. bażantów, opracowany program rozwoju populacji zwierzyny drobnej przewiduje także sukcesywne zasiedlanie łowisk kuropatwą i zającem.
Jesteśmy klubem, w którym oprócz kultywowania tradycji i obyczajów łowieckich takich jako: dwudniowe polowanie hubertowskie, poprzedzone spotkaniem w kościele pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli w Żurawicy Górnej, a zakończone uroczystym pokotem z sygnałami myśliwskimi, podkreślana jest także symbolika powstania klubu. Na jego 60 lecie w Muzeum Narodowym w Przemyślu zorganizowano interesującą ekspozycję łowiecką: promowano książkę Leopolda Paca Pomamackiego "A było to w kniei".
70 lecie Klubu upamiętniono fundacją sztandaru, odlaniem dzwonu pod nazwą "Święty Hubert" z ofiarowaniem go kościołowi w Żurawicy Górnej, rocznicę podkreślono także pamiątkowym medalem i kordelasem z dedykacją.
75 lecie upamiętniono odlaniem tablicy, która zdobi fronton siedziby klubu, oraz wybito pamiątkową odznakę. Tradycją stało się także odbywanie corocznych bali hubertowskich. Klub posiada sztandar, który uczestniczy we wszystkich ważnych uroczystościach w tym także z okazji wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Polsce. Sztandar jest udekorowany odznaczeniami łowieckimi: "Medalem Świętego Huberta" i "Medalem Za Zasługi dla Łowiectwa Województwa Przemyskiego". Na swoje 80-lecie klub został wyróżniony najwyższym odznaczeniem łowieckim "Złom".
|